Wiosenna piosenka (Im Frühling)
Pieśń „Im Frühling” („Wiosną” lub tu „Wiosenna piosenka”) to jedno z bardziej lirycznych i refleksyjnych dzieł Schuberta, które powstało w ostatnich latach życia kompozytora — w 1826 roku. Autorem słów był Ernst Schulze, poeta romantyczny, którego twórczość Schubert bardzo cenił. Schulze zmarł młodo, a jego poezja — pełna melancholii, tęsknoty i kontemplacji natury — idealnie współgrała z nastrojem późnych pieśni Schuberta. Wiersz „Im Frühling” opowiada o wspomnieniach miłości, które budzą się na nowo wśród wiosennych krajobrazów, ale nie przynoszą ukojenia — raczej pogłębiają samotność.
Schubert skomponował pieśń jako utwór przekomponowany, co oznacza, że każda zwrotka ma inną muzyczną oprawę, dostosowaną do emocjonalnego tonu tekstu. Fortepian nie pełni tu roli akompaniamentu — jest równorzędnym narratorem, malującym pejzaże, nastroje i wewnętrzne stany bohatera. Melodia wokalna jest subtelna, pełna zawieszeń i delikatnych modulacji, które oddają wahanie między nadzieją a rezygnacją.
Choć tytuł sugeruje radość i odrodzenie, pieśń jest głęboko melancholijna. Wiosna nie przynosi ukojenia, lecz przypomina o utraconej miłości. To typowy zabieg romantyczny: natura jako lustro duszy, a piękno świata jako kontrast dla bólu wewnętrznego.

Im Frühling
Still sitz ich an des Hügels Hang,
Der Himmel ist so klar,
Das Lüftchen spielt im grünen Tal,
Wo ich beim ersten Frühlingsstrahl
Einst, ach, so glücklich war;
Wo ich an ihrer Seite ging,
So traulich und so nah,
Und tief im dunkeln Felsenquell
Den schönen Himmel blau und hell
Und sie im Himmel sah.
Sieh, wie der bunte Frühling schon
Aus Knosp’ und Blüte blickt,
Nicht alle Blüten sind mir gleich,
Am liebsten pflückt’ ich von dem Zweig,
Von welchem sie gepflückt.
Denn alles ist wie damals noch,
Die Blumen, das Gefild;
Die Sonne scheint nicht minder hell,
Nicht minder freundlich schwimmt im Quell
Das blaue Himmelsbild.
Es wandeln nur sich Will’ und Wahn,
Es wechseln Lust und Streit,
Vorüber flieht der Liebe Glück,
Und nur die Liebe bleibt zurück,
Die Lieb’ und ach, das Leid.
O wär ich doch ein Vöglein nur
Dort an dem Wiesenhang,
Dann blieb ich auf den Zweigen hier
Und säng ein süßes Lied von ihr
Den ganzen Sommer lang.
Wiosenna piosenka
Cicho siedzę na zboczach gór,
Tak niebo czyste lśni,
W dolinie wietrzyk tańczy znów,
Jak kiedyś wśród wiosennych słów,
Dał mi szczęśliwe dni.
Tam gdzie u boku szedłem jej,
Tak blisko, w splocie rąk,
A w skalnym źródle gdzieś na dnie,
Widziałem obraz jak we śnie,
Jej twarz i nieba krąg.
Dziś wiosna znów tak barwna jest,
Tu kwiat tam zieleń drzew,
Lecz żadne z nich nie cieszy już,
Jak od niej bukiet dzikich róż,
I tamtych ptaków śpiew.
Więc wszystko tu jak dawniej jest,
I kwiaty, lasów cień,
I słońce też nie świeci mniej,
A strumień trwa w wędrówce swej,
Jak wtedy – w jasny dzień.
Zmienia się tylko wizja, chęć,
Zmienna jest radość, gniew,
Szczęście w miłości ma swój kres,
Choć miłość wciąż w nas jest,
A z nią cierpienia głos.
Ach, gdybym ptaszkiem mógł się stać,
Na łące czy wśród drzew,
Pozostałbym na zawsze tu,
I śpiewał piosnkę jej do snu,
Przez cały letni dzień.
Sławek S.



