Młoda zakonnica (Die junge Nonne)

Pieśń „Die junge Nonne” (D 828) powstała w roku 1825, w okresie dojrzałego romantyzmu Franciszka Schuberta — czasie, gdy kompozytor tworzył swoje największe dzieła, w tym kwartety smyczkowe i sonaty fortepianowe. Tekst napisał Jakob Nikolaus Craigher de Jachelutta, austriacki poeta i tłumacz, który spotkał Schuberta w Wiedniu. Craigher przekazał mu trzy swoje wiersze do opracowania muzycznego: „Die junge Nonne”, „Totengräbers Heimwehe” i „Der blinde Knabe”. Pieśń została skomponowana najprawdopodobniej w marcu 1825 roku, co potwierdza wpis w dzienniku sopranistki Sophie Müller, która była jedną z pierwszych wykonawczyń utworu. Schubert otrzymał tekst w formie rękopisu, zanim został on oficjalnie opublikowany.
„Die junge Nonne” to nie tylko pieśń religijna — to psychologiczny portret duchowej przemiany, w którym kobieta porzuca ziemskie cierpienie i zbliża się do boskiej miłości. Dla Schuberta, który sam zmagał się z chorobą i egzystencjalnym niepokojem, tekst Craighera był głęboko poruszający i osobisty

(Kliknij aby zobaczyć nuty)

(Wersja KS)

Melodia + akompaniament
Akompaniament

Obraz wygenerowany z pomocą Microsoft Copilot

Die junge Nonne

Wie braust durch die Wipfel der heulende Sturm!
Es klirren die Balken, es zittert das Haus!
Es rollet der Donner, es leuchtet der Blitz,
Und finster die Nacht, wie das Grab!

Immerhin, so tobt’ es auch jüngst noch in mir!
Es brauste das Leben, wie jetzo der Sturm,
Es bebten die Glieder, wie jetzo das Haus,
Es flammte die Liebe, wie jetzo der Blitz,
Und finster die Brust, wie das Grab.

Nun tobe, du wilder, gewalt’ger Sturm,
Im Herzen ist Friede, im Herzen ist Ruh,
Des Bräutigams harret die liebende Braut,
Gereinigt in prüfender Glut,
Der ewigen Liebe getraut.

Ich harre, mein Heiland, mit sehnendem Blick!
Komm, himmlischer Bräutigam, hole die Braut,
Erlöse die Seele von irdischer Haft.
Horch, friedlich ertönet das Glöcklein vom Turm!
Es lockt mich das süsse Getön
Allmächtig zu ewigen Höh’n.
Alleluia!

Młoda zakonnica

Ach jak dmie wichura wśród wierzchołków drzew!
Dom trzęsie się cały i kłód słychać jęk,
Pioruny grzmią wściekle, błyskawic ślą gniew,
A ciemna jest noc tak jak grób.

Niegdyś tak szalało co dnia i co noc,
Jak teraz ta burza me życie bez trosk,
Jak teraz ten dom ciało trzęsło się me,
Jak teraz ten błysk miłość spadła do stóp
A dzisiaj ma pierś jest jak grób.

Więc szalej ty burzo i rycz na złość,
W mym sercu jest spokój swawoli mam dość,
Pan młody już czeka a panna Go chce,
Niebiański żar zmazał jej grzech,
Na wieczny czas oddana jest.

Ja czekam na Ciebie Zbawicielu mój,
Chcę z Tobą pozostać do końca mych lat,
Uwolnij mą duszę od ziemskich tych szat,
Posłuchaj jak słodki dźwięk z wieży ma dzwon,
On wzywa mnie przed boski tron,
Ku górze na niebiański sen.
Alleluja!

 

Sławek S.