Karzeł (Der Zwerg)

Pieśń „Der Zwerg” – Karzeł (D. 771, op. 22 nr 1) powstała w latach 1821–1823 w okresie, gdy kompozytor intensywnie rozwijał swój styl pieśniowy i eksperymentował z formą ballady dramatycznej. Schubert sięgnął tym razem po tekst Matthäusa von Collina poety i dramaturga z kręgu wiedeńskiego romantyzmu. Tematyka utworu — mroczna, pełna tragizmu i emocji — idealnie wpisywała się w romantyczne zainteresowanie miłością, śmiercią i losem jednostki.
W tym samym czasie Schubert komponował inne dramatyczne pieśni, jak „Erlkönig” czy „Die junge Nonne”. „Der Zwerg” wyróżnia się jednak tym, że wokalista wciela się w trzy role: narratora, królowej i karła — co czyni utwór niemal mini-operą.
„Der Zwerg” był wykonywany przez największych śpiewaków XX wieku, m.in. Dietricha Fischer-Dieskaua i Jessye Norman. Pieśń do dziś uchodzi za jedno z najbardziej ekspresyjnych i psychologicznie złożonych dzieł Schuberta.

(Kliknij aby zobaczyć nuty)

(Wersja KS)

Melodia + akompaniament
Akompaniament

Obraz wygenerowany z pomocą Microsoft Copilot

Der Zwerg

Im trüben Licht verschwinden schon die Berge,
Es schwebt das Schiff auf glatten Meereswogen,
Worauf die Königin mit ihrem Zwerge.

Sie schaut empor zum hochgewölbten Bogen,
Hinauf zur lichtdurchwirkten blauen Ferne;
Die mit der Milch des Himmels blass durchzogen.

„Nie, nie habt ihr mir gelogen noch, ihr Sterne,“
So ruft sie aus, „bald werd’ ich nun entschwinden,
Ihr sagt es mir, doch sterb’ ich wahrlich gerne.“

Da tritt der Zwerg zur Königin, mag binden
Um ihren Hals die Schnur von roter Seide,
Und weint, als wollt’ er schnell vor Gram erblinden.

Er spricht: „Du selbst bist schuld an diesem Leide,
Weil um den König du mich hast verlassen,
Jetzt weckt dein Sterben einzig mir noch Freude.

„Zwar werd’ ich ewiglich mich selber hassen,
Der dir mit dieser Hand den Tod gegeben,
Doch musst zum frühen Grab du nun erblassen.“

Sie legt die Hand aufs Herz voll jungem Leben,
Und aus dem Aug’ die schweren Tränen rinnen,
Das sie zum Himmel betend will erheben.

„Mögst du nicht Schmerz durch meinen Tod gewinnen!“
Sie sagt’s, da küsst der Zwerg die bleichen Wangen,
D’rauf alsobald vergehen ihr die Sinnen.

Der Zwerg schaut an die Frau, von Tod befangen,
Er senkt sie tief ins Meer mit eig’nen Handen.
Ihm brennt nach ihr das Herz so voll Verlangen,
An keiner Küste wird er je mehr landen.

Karzeł

Już półmrok szary na góry się kładzie,
Po gładkiej fali statek płynie w morze
Z królową i jej karłem na pokładzie.

Spogląda w górę ku odblaskom słońca,
Na błękit niebios światłem przeniknięty,
Gdzie Droga Mleczna się wije bez końca.

„Nigdy, nigdy nie skłamałyście mi gwiazdy”,
Więc woła do nich „wkrótce już odejdę,
Lecz śmierć uwolni mnie od hańby zdrady”.

Karzeł podchodzi, szyję jej związać chce,
Czerwony trzyma sznur i płacze z żalu,
Przez łzy gorące wnet wypali oczy swe.

Rzekł jej: „przez ciebie tak okrutnie cierpię,
Ponieważ porzuciłaś mnie dla króla,
Dziś śmierć twa tylko mnie raduje wielce.

Choć ręką tą przyniosłem zgubę tobie,
I będę siebie nienawidził wiecznie,
Musisz już zgasnąć w ciemnym, zimnym grobie”.

Jej serce drży – wyskoczy zaraz z piersi,
Łzy ciężkie płyną z oczu, ręce wznosi,
Do niebios modli się, o łaskę prosi.

„Niech śmierć ma nie przyniesie ci cierpienia”,
Już czas, ostatni raz mu usta daje,
Zastyga w mig, tak kończą się marzenia.

A karzeł patrzy na jej śmierć w milczeniu,
Upuszcza ją do morza własną ręką,
W tęsknocie za nią trwa lecz serce płonie,
Już nigdy nie dotknie on tego brzegu.

 

Sławek S.